Bohaterowie z pomorskiej brygady

Jesteś ozdrowieńcem? Wyleczyłeś się z zarażenia koronawirusem? Możesz pomóc. Oddaj krew, która posłuży do leczenia zarażonych. Wysoce prawdopodobne, że zawiera ona przeciwciała, których niektóre organizmy, szczególnie starszych osób, nie są w stanie samodzielnie wyprodukować. Wiedzą o tym doskonale żołnierze z 7 Pomorskiej Brygady Obrony Terytorialnej. To właśnie oni byli jednymi z pierwszych, którzy po wyzdrowieniu oddali krew. 

Część żołnierzy z jednostki w marcu br. dostała powołanie do zabezpieczenia lotniska w Gdańsku.

Stosowaliśmy wszelkiego rodzaju możliwe zabezpieczenia: rękawiczki, maski, częstą dezynfekcję. Pomimo wszelkich starań, doszło do zarażenia. Jednym z naszych zadań było badanie temperatury wśród osób przylatujących do Polski. Było bardzo dużo osób – relacjonuje szer. Karolina Orpel z 7 Pomorskiej Brygady Obrony Terytorialnej.  Czuliśmy się dobrze, ale po badaniu okazało się, że trzy oddelegowane do tego zadania osoby zostały zarażone – dodaje.

Karolina Orpel ma 19 lat, pochodzi z Unieszynka, jest absolwentką technikum logistycznego. Do jednostki została przyjęta w styczniu tego roku. Chorobę przeszła bezobjawowo. Przez cały czas zarażenia była poddana izolacji i brała wysokie dawki witaminy C.

 Jak wyzdrowiałam i wróciłam do służby, koordynator honorowego krwiodawstwa w naszej brygadzie, ppor. Dariusz Wysocki zapytał, czy chcielibyśmy oddać krew – kontynuuje szer. Karolina Orpel. – Zgodziłam się bez wahania. To było moje pierwsze oddanie krwi i to oddawałam osocze. Było to nietypowe uczucie. Cieszę się bardzo, że mogłam komuś pomóc i już niedługo wybiorę się na kolejną donację – dodaje.

szer. Karolina Orpel z 7 Pomorskiej Brygady Obrony Terytorialnej / fot. 7PBOT
szer. Karolina Orpel z 7 Pomorskiej Brygady Obrony Terytorialnej / fot. 7PBOT

 Zaraziło się kilka osób w jednostce. Nie wiemy dokładnie, kiedy się to wydarzyło, ani kto był pierwszym zarażonym. Dopiero po pozytywnym wyniku testu zwróciłem uwagę na to, że straciłem smak i węch – mówi szer. Radosław Konkel z 7 Pomorskiej Brygady Obrony Terytorialnej. – Po wyzdrowieniu krew oddałem w czerwcu. W moim przypadku była to krew pełna, z której już w laboratorium zostało wydzielone osocze. Jestem stałym krwiodawcą i już czekam na możliwość kolejnego poboru – dodaje.

Na swoim koncie Radosław Konkel na już oddane ponad 7 litrów krwi, ma 23 lata i pochodzi ze Swarzewa k/Władysławowa.

W całej jednostce wśród ozdrowieńców krew pełną lub osocze oddało sześciu terytorialsów.

– Cieszymy się, że nasi terytorialsi potrafią przekuć w coś dobrego fakt swojego kontaktu z koronawirusem i pobyt w kwarantannie. Pomysł, aby po wyzdrowieniu przekazać innym potrzebującym swoją krew czy osocze zawierające przeciwciała jest niesamowitym wsparciem dla tych chorych, którzy dużo ciężej przechodzą zarażenie. Jesteśmy dumni ze swoich żołnierzy, jest to kolejny, bardzo cenny przykład wsparcia udzielonego naszej lokalnej społeczności – mówi por. Tomasz Klucznik oficer prasowy 7 Pomorskiej Brygady Obrony Terytorialnej.

Ozdrowiałeś? Zgłoś się!

Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Gdańsku uczestniczy w ogólnopolskim programie pobierania osocza od ozdrowieńców, którzy w ostatnim czasie przebyli COVID-19 oraz od osób, które przebyły bezobjawowe zakażenie SARS-CoV-2 (Koronawirus).

– Mogą się do nas zgłosić osoby, u których wykryto materiał genetyczny (RNA) wirusa SARS-CoV-2 i miały infekcję o różnym stopniu nasilenia objawów COVID-19 oraz osoby, które przebyły zakażenie bezobjawowo (stwierdzono jedynie obecność swoistych przeciwciał przeciwko wirusowi SARS-CoV-2). Aby zostać uznanym za ozdrowieńca, należy dwukrotnie uzyskać ujemny wynik badania wymazu z nosogardzieli metodą RT-PCR. Od drugiego ujemnego wyniku badania musi minąć przynajmniej 2 tygodnie, abyśmy mogli myśleć o pobraniu osocza od takiej osoby – tłumaczy dr Anna Jaźwińska-Curyłło, zastępca dyrektora ds. medycznych RCKiK Gdańsk. – Co ważne, fakt przebycia ciężkiej infekcji dróg oddechowych, bez potwierdzenia patogenu, który spowodował infekcję, nie pozwala nam traktować takiej osoby jako ozdrowieńca tej konkretnej infekcji – podkreśla.

Badania są wykonywane na zlecenie lekarzy, którzy sprawują opiekę nad pacjentem w czasie infekcji. RCKiK nie zleca wykonywania badań przeciwciał oraz wymazów i nie prowadzi diagnostyki. Opiera się na wynikach  wykonywanych pod nadzorem Inspekcji Sanitarnej, która bardzo wspiera RCKiK w dotarciu do jak największej liczby ozdrowieńców w województwie pomorskim.

Ozdrowieńcy, którzy chcą oddać osocze z przeciwciałami, przeznaczone do ratowania chorych muszą spełniać szereg wytycznych, zarówno tych związanych z koronarirusem, jak i tych związanych ze standardową procedurą oddawania honorowo krwi. To, że ci żołnierze zostali dopuszczenie do przekazania donacji świadczy o ich dobrym zdrowiu.

fot. 7PBOT, tekst: Lechosław Dzierżak